Witam Was,
Chyba dopada mnie bezsenność. Myśli mam zaprzątane różnymi sprawami. Tymi ważnymi i tymi mniej. W chwili obecnej znów stoję nad książką i zamykam pewien rozdział w swoim życiu i z nadzieją patrzę w przyszłość. Są w niej wszystkie moje marzenia. Mam ogromną nadzieję, że się spełnią. Jedno jest całkiem bliskie realizacji, ale aby nie zapeszać, póki co milczę jak grób. Wszystko w swoim czasie.
Ostatnio patrzę na ludzi. Patrzę ale trochę inaczej niż zazwyczaj. Wpatruje
się w nich zadając sobie pytanie – kim są, jakie mają problemy, dokąd idą… Może
to głupie, ale każdy z nas ma coś takiego w sobie co zastanawia, intryguje,
fascynuje, wzrusza… Czytam bardzo dużo…
Im więcej czytam tym częściej się zastanawiam nad tym,
skąd w ludziach ta nienawiść do gejów… Szukając odpowiedzi na to pytanie –
pomyślałem, że przez to,że ludzie kreują się stereotypami, każdy kto jest innej
orientacji musi zostać podeptany, opluty, odepchnięty, spoliczkowany sobą
samym…
A przecież „zwykły”człowieku, nie znasz mnie, nie wiesz
co czuje, o czym myślę… Wiesz jedno z kim śpię… Ja też wiem z kim „Ty” idziesz
za rękę ulica i z kim prowadzisz swoje nocne gierki przy zgaszonym świetle… Ale
jednak swojego oburzenia na temat otyłej pani Zosi spod 15 i jej chudego jak
szczapa Rysia nie wyjawiam na forum prasy czy telewizji…