Nadeszły święta, a wraz z nimi wypieki.
Zaczynam więc swoje rządy w kuchni :)
Na start piernik.
Tarta z brzoskwiniami
Święta. Jedyny w swoim rodzaju klimat.
Wiem, że to banał, ale co mógłbym wymyślić innego.
Od kilku lat jednak, już nie czuję tego czasu, tak jak wtedy gdy byłem małym chłopcem.
Bo inaczej jest, makowiec nie smakuje tak samo, światełka choinkowe jakoś słabiej świecą, no i prezenty nie cieszą jak kiedyś.
Wszystko się zmienia.
Nie, wcale nie.
To my się zmieniamy.
Prezentuję zatem tartę. Niekoniecznie świąteczną :)
Magia świąt
Zima zawsze wydawała mi się romantyczna. Zaczerwienione policzki, wielkie kubki herbaty trzymane w obu rączkach żeby je ogrzać, ciepłe wełniane swetry, spacery wśród wszechogarniającej bieli, wigilia, prezenty, lampki, choinki w oknach to wszystko jest dla mnie cholernie słodkie i romantyczne. Nawet ludzie którzy często zakładają taką warstwę ubrań na siebie, że obsypani śniegiem wyglądają jak żywe bałwanki są słodcy. Zimą wszystko jest inne, wyblakłe, białe, ale jednak kolorowe i radosne. Zawsze chciałem usiąść z chłopakiem przy piecyku z którego widać i czuć ciepło żywych płomieni ognia, chciałem siedzieć z nim wtulony jedno w drugie, pijąc wielki kubek ciepłej herbaty w wełnianym sweterku. Chciałem też usiąść z chłopakiem na parapecie, rozmawiając, oglądać krzątających się na ulicach ludzi. Żywe bałwanki szukające kolorowego papieru na opakowanie prezentu, lampek na choinkę, bo zeszłoroczne się spaliły, czy po prostu kursujących do rodziny. Święta to bardzo romantyczne chwile. Jedyne w swoim rodzaju. Rodzice ubierający choinki wraz z dziećmi, dziecko zakładające gwiazdkę na choinkę, wspólne przygotowania do świąt. Rodzinne święta. Miłość wtedy wisi w powietrzu i dotyka każdego, magia świąt.
Mam nadzieję, że kiedyś to poczuję.
Delikatne placuszki
Zaczął się weekend. Będzie pracowity (taką mam nadzieję :P)
Trzeba zatem zachłysnąć się dobrą energią.
Smażę na obiad delikatne placuszki.
Chcę żeby było słodko :)
Trzeba zatem zachłysnąć się dobrą energią.
Smażę na obiad delikatne placuszki.
Chcę żeby było słodko :)
Francuskie rogaliki
Nie cierpię niedzieli.
Od rana towarzyszy mi myśl o końcu weekendu i cały dzień jest jakiś taki melancholijny i przytłaczający.
A jeśli jeszcze, jak dziś, muszę się uczyć... to uciekam do kuchni, żeby coś wyczarować na szybko, na poprawę humoru.
Dobrze, że w piątek wracając z uczelni, coś mnie tknęło i kupiłem ciasto francuskie. Bo jeśli trzeba stworzyć słodką przekąskę migiem, to jest ono po prostu niezawodne.
Naleśniki a'la creme brulee
Jestem waniliowym maniakiem.
Dlaczego naleśniki creme brulee?
Bo gdy je wymyśliłem, od razu do głowy przyszło to skojarzenie.
Wanilia, brązowy, karmelizowany cukier i żółtko w nadzieniu - to mówi samo za siebie ;)
Są przepyszne. Zaspokoją apetyt wszystkich wielbicieli tej aromatycznej przyprawy i nie tylko ;)
Dlaczego naleśniki creme brulee?
Bo gdy je wymyśliłem, od razu do głowy przyszło to skojarzenie.
Wanilia, brązowy, karmelizowany cukier i żółtko w nadzieniu - to mówi samo za siebie ;)
Są przepyszne. Zaspokoją apetyt wszystkich wielbicieli tej aromatycznej przyprawy i nie tylko ;)
Grzanki z jajecznicą :)
Dziś zapraszam na śniadanie.
I to nie byle jakie.
Smaczne, zdrowe i pożywne. Na pewno przypadnie do gustu wielbicielom jajek.
Ale jeśli chodzi o takie jaja, to dam sobie uciąć dwie ręce, że każdy jest ich miłośnikiem.
Bo mogę się delektować wspaniałym smakiem prawdziwych, wiejskich jaj.
Kto też takimi się zajada, wie że nawet nie ma ich co porównywać ze sklepowymi „trójkami”.
I to nie byle jakie.
Smaczne, zdrowe i pożywne. Na pewno przypadnie do gustu wielbicielom jajek.
Ale jeśli chodzi o takie jaja, to dam sobie uciąć dwie ręce, że każdy jest ich miłośnikiem.
Bo mogę się delektować wspaniałym smakiem prawdziwych, wiejskich jaj.
Kto też takimi się zajada, wie że nawet nie ma ich co porównywać ze sklepowymi „trójkami”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



