Jesień, jesień.
Ty na prawdę dajesz się lubić.
Nawet mimo deszczu, przemoczonej do suchej nitki bluzy i zasypiania na siedząco nad książkami.
Bo jest ulubiona kawa i ciepłe słoneczko,
i dużo uśmiechu oraz radości ;)
Jest On, do którego można się przytulić :)
Jestem zachwycony tym daniem!
Nigdy tak naprawdę nie przygotowywałem go ani nie jadłem. Widziałem je tylko w Master Chefie jako danie śmierci. Czy zatem mój Samuraj jest jak Gordon Ramsay? :)
A zatem do następnego razu, bo jestem tego bardziej niż pewny, że wkrótce będzie powtórka ;)
