Chili con carne

Dziś z okazji tego, że moi rodzice do mnie przyjechali postanowiłem ich oczywiście ugościć.
Długo nie mogłem się wymyślić co im przyrządzę.
Ostatecznie zdecydowałem się na Meksyk.

SKŁADNIKI (4 porcje): 
  • 500 g mielonej wołowiny 
  • puszka pomidorów razem z zalewą 
  • przecier pomidorowy – ok. 100 g 
  • puszka kukurydzy 
  • puszka czerwonej fasoli 
  • czerwona papryka 
  • papryka chili 
  • suszone pomidory – ok. 15 
  • czerwona cebula 
  • 3-4 ząbki czosnku 
  • 2 łyżki ciemnego sosu sojowego 
  • przyprawy: chili, oregano 
  • oliwa 
  • pół szklanki wody 
  • do wyboru: nachosy, placki tortilla, ryż 
Na patelni rozgrzać oliwę, następnie zeszklić cebulę, dodać czosnek, papryczkę chilli, paprykę, chilli i oregano i mieszając smażyć około 1 minuty. Dodać zmieloną wołowinę.
Gdy mięso już będzie wysmażone dodać sos sojowy.
Potem dodać pomidory z zalewą i przecier pomidorowy i dobrze wymieszać. Dodać soli i pieprzu do smaku, a następnie dusić pod przykryciem około 20 minut na słabym ogniu, co jakiś czas zamieszać.
Dodać pokrojone suszone pomidory, odsączoną kukurydzę i fasolę i gotować pod przykryciem jeszcze jakieś 5-10 minut.
Pod koniec gotowania, podlać potrawę wodą, tak aby powstało trochę gęstego sosu.
Ja podałem moje chili z pikantnymi nachosami i zawinięte w placki tortilli.

Wyszło po prostu znakomite! I to nie tylko moje zdanie, więc z czystym sumieniem polecam

SMACZNEGO!

Oczekiwanie

Czasem czujesz, że się wypalasz…
Brak Ci siły nawet na milczenie…
Jesteś słaby i ciężko Ci pozbierać siebie z upadającego na oszroniały chodnik…
Wiesz, że masz tyle przed sobą,
Lecz tak naprawdę nigdy nie masz pewności,
Że jutro
Nie zgasną światła…


Dziś miałem piękny sen…
Szedłem z jakimś chłopakiem za rękę przez miasto. Uśmiechaliśmy się do siebie, robiliśmy razem zakupy. Przystawaliśmy przy wystawach sklepowych i długo dyskutowaliśmy – trzymając swoje ciepłe dłonie. Potem przyszli do nas rodzice – jego i moi. Jedliśmy razem obiad. Było tyle radości.
Kiedy rano zadzwonił budzik – pomyślałem, że szkoda, że tak piękne chwile bywają tylko w snach. 

Siedzę na parapecie, deszcz puka cicho i bezwiednie do okien, a we mnie to oczekiwanie na coś, co być może nigdy nie nadejdzie… Tolerancja – Królowa uczucia tych, którym los podarował prezent inności, wciąż zwleka ze swoją wizytą na świecie. Podobno gdzieś już była, ale rąbek jej płaszcza szybko wypłowiał i zapomniano o jej wizycie.

A w domach tyle tajemnic, tyle strachu i oczekiwania na toby móc wreszcie powiedzieć – KOCHAM
Milion prób wyznania miłości, tysiące niewysłanych listów, do tych, którym mamy tyle do powiedzenia.

Kruche z truskawkami

Na poprawę złego humoru najlepsze jest oczywiście jedzenie.
I to takie, które podniesie nam poziom endorfin.
Takie jedzenie, które w obecnym czasie, jest klasyką gatunku.
Po dwóch kawałkach na twarzy pojawił się uśmiech.
Choć na chwilę zapomniałem o problemach.
Więcej o tej sprawie napiszę, jak już będzie zamknięta.

Kruche ciasto z truskawkami.

Składniki na ciasto:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 185 g masła
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka gęstej śmietany
Dodatkowo:
  • 1 kg truskawek
Kruszonka:
  • 185 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • 125 g masła
  • 2 łyżki cukru waniliowego


Muffinki jabłkowo-cynamonowe z orzechami laskowymi

Witajcie :)
Dzisiaj będzie coś, co może nam osłodzić życie. A to jest bardzo potrzebne.

Składniki:
·         1 szklanka mąki pszennej
·         3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
·         50 g orzechów laskowych
·         2 łyżeczki proszku do pieczenia
·         3/4 szklanki cukru brązowego
·         3 łyżeczki cynamonu
·         2 jajka
·         pół szklanki oleju
·         pół szklanki mleka
·         1 duże jabłko albo 2 mniejsze


Nie marnuj swojego życia ...

Witam Was ciepło...
Słoneczko mocno grzeje, więc miło się pisze. Dziś w nocy zastanawiałem się nad kilkoma sprawami. Głównie nad tym, że ludzkie cierpienie czasem jest większe od samego tego słowa. Przypomniała mi się rozmowa, którą pewnego grudniowego wieczoru przeprowadziłem z chłopakiem, który używa swojego ciała jako towaru handlowego. Przez kilka godzin rozmawialiśmy o tym, do czego czasem zmusza życie...

Lato!

Lato! Lato! Lato! Dzisiaj pierwszy kulinarny post. Miło wyjrzeć przez okno i zobaczyć słońce, niebieskie niebo i słyszeć śpiew ptaków. Po wczorajszym ciężkim i nieprzyjemnym dniu aż chce się żyć i działać. Niestety muszę dopić herbatę i gonić na praktyki.


Stała niestałość

Dzisiejszego wtorkowego wieczoru pragnę poruszyć temat, nad którym ubolewam najbardziej, a mianowicie trwałość, a może raczej nietrwałość związków homoseksualnych. Za sobą mam, co prawda tylko trzy związki, ten pierwszy nie jest przeze mnie traktowany jako związek, ale wydaje mi się, że mogę się na ten temat wypowiedzieć. O moich związkach opowiem innym razem.
Niestałość związków homoseksualnych jest jednym z najsłabszych, a może i najsłabszym ogniwem. Nie ma się co oszukiwać, że trafienie na kogoś na całe życie jest jak trafienie szóstki w totka. Nie mówię, że graniczy z cudem, bo na pewno są takie związki, które trwają latami. Przykładem takim może być Elton John i David Furnish, którzy są ze sobą 17 lat. Ale na pewno wśród normalnych obywateli też takie związki są.
Nie wiem czy głównym, ale chyba najważniejszym powodem nietrwałości związków homoseksualnych w Polsce jest brak akceptacji ze strony środowiska, ale i przede wszystkim rodziny. Pary heteroseksualne poprzez ślub stają się częścią rodzin współmałżonka. Daje to im poczucie wsparcia, bezpieczeństwo i pewnego rodzaju stabilizację, natomiast związki homoseksualne w wyniku braku akceptacji ze strony rodzin zdane są tylko i wyłącznie na siebie. Brakuje tutaj tego elementu stabilizacji.
© Agata | WS | x.