Calominal - czy to w ogóle działa?

Ostatnio przypadkiem natknąłem się w TV na reklamę "Calominalu". Ponieważ jestem na diecie i muszę się pochwalić, że efekty są widoczne zainteresowałem się tym produktem. Z racji studiów dziś więc moja analiza tego preparatu.

Po pierwsze reklama. Producent według mnie zdecydowanie przesadził, umieszczając na opakowaniu napis: „wspomaga leczenie nadwagi”. I to jeszcze tak, żeby z daleka widać było tylko frazę „LECZENIE NADWAGI”. Żadna osoba z dodatkowymi kilogramami nie przejdzie obojętnie. Doskonale wiemy, że odchudzanie to długotrwały i niełatwy proces leczniczy.  Słowo „LECZENIE” natomiast sugeruje, że nastąpił ogromny medyczny przełom. Niestety, kto bardziej uważny, to dostrzeże, że chodzi tylko o „wspomaganie” odchudzania.

Spójrzmy na skład: celuloza, chitozan, poliwinylopirolidon, sole magnezowe kwasów tłuszczowych, dwutlenek krzemu. Hmmm... większość to substancje pomocnicze, które niewiele wnoszą jeśli chodzi o działanie. Natomiast na pewno głównym składnikiem, który ma tutaj działać jest chitozan. Zastanówmy się więc cóż to takiego?



Chitozan to polisacharyd otrzymywany z chityny. Chityna zaś jest składnikiem budulcowym ściany komórkowej niektórych grzybów, a także pancerzy skorupiaków (krabów, homarów, krewetek), ale co chitosan ma wspólnego z odchudzaniem?
Chitozan sam w sobie posiada bardzo ciekawe właściwości. Ma zdolność pęcznienia, czyli podobnie jak błonnik daje uczucie sytości, które sprawia, że mniej jemy. ;) Ale to nie wszystko - chitozan wykazuje zdolność wiązania niektórych substancji - w tym UWAGA! ... tłuszczów. Chitozan nie ulega trawieniu w przewodzie pokarmowym, ale razem ze związanymi tłuszczami zostaje wydalony z organizmu, a więc zmniejsza się w ten sposób wchłanianie tłuszczu z pożywienia. W teorii wygląda to może i ciekawie. Ale pamiętajcie, że nie ma tutaj mowy o żadnym przyspieszaniu spalania tłuszczów... nic takiego. :) Sformułowanie producenta "leczenie nadwagi" mocno na wyrost. Czy "Calominal" może być naszym sojusznikiem w walce ze zbędnymi kilogramami?

Moim zdaniem - 'szału nie będzie'. Jak dla mnie to jest to produkt, który raczej ma zapobiegać wzrostowi wagi ciała przy niezbyt zdrowej diecie, niż leczyć otyłość. ;) No i w sumie na pierwszym miejscu w składzie nie jest chitozan, tylko celuloza, co także nie napawa optymizmem.

10 komentarzy:

  1. To znaczy, że jak zjem ulotkę to na jedno wyjdzie? :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mam być szczery to tak :P Posypiesz odrobinę piaskiem z piaskownicy i masz wspomagacz odchudzania :D

      Usuń
    2. Bierę! I tak będzie lepsze niż seler naciowy.

      Usuń
  2. A coś na przytycie

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje doświadczenia mówią, że niestety nie działa... Kupiłam i brałam miesiąc licząc na zgubienie chociazż2,3 kg. Dzisiaj po zakończonej "kuracji" waga nic się nie zmieniła:/ Tylko szkoda, że wczesniej nie wiedziałam, że Calominal ma aż taki ubogi skład..Następnym razem będę bardziej uważać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo producentów przysłania oczy pięknymi hasłami, reklamami i tak naprawdę niczym nie popartymi dowodami skuteczności. Mało kto zwraca uwagę na skład preparatu, często dla niektórych są to dziwne nazwy nic nie mówiące. A gdy się w to zagłębimy nagle okazuje się, że piasek jest równie skuteczny i za darmo ;)

      Usuń
  4. Proszę nie dajcie się to nabrać. Stosowałam przez miesiąc oraz chodziłam na siłownie i waga nie zeszła w dół ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze odradzam zakup tego produktu. Zrobił na mnie wrażenie dobry opis jednak stosowanie nie przyniosło żadnych rezultatów.

    OdpowiedzUsuń

© Agata | WS | x.